Triathlon Żnin w 2021 roku przepadł. Pozostały gorzkie komentarze

(iwo)
ze zbiorów NaM 2020
Triathlon Żnin 2021, zaplanowany 11-12 września br., nie odbędzie się. Organizator mówi o hejcie i nękaniu, zawodnicy, a także sędziowie, mają inne zdanie.

Pierwszą edycję imprezy Triathlon Żnin 2020 uznano - nie wchodząc w szczegóły - za sukces.

Co się zatem stało, że w tym roku wszystko tąpnęło? Jest trochę niejasności w temacie.

Organizację potężnej, jak na warunki żnińskie, imprezy, wzięła na siebie w tym roku praktycznie jedna dziewczyna. Wielu obserwowało postępy jej pracy, posty w mediach społecznościowych i zapowiedzi II Triathlonu Żnin. Wielu też podziwiało profesjonalnie prowadzoną stronę.

Im bliżej imprezy, zawodnicy zaczęli się jednak niepokoić dopytując o szczegóły, trasę itp. Organizatorka zapewniała, że wszystko idzie zgodnie z planem.

Na początku września br. na zapowiadane wydarzenie z niepokojem zaczęła też patrzeć gmina Żnin. Urzędnikom wydało się dziwne, że triathlon już 11-12 września, a do ich instytucji nie przyszło żadne pismo od organizatora.

Ostatecznie, nie doczekawszy się odpowiedzi od koordynatorki II Triathlonu, gmina Żnin opublikowała w mediach społecznościowych komunikat, że nie bierze odpowiedzialności za imprezę i jej dalsze losy.

Było to dla urzędników ważne ze względów wizerunkowych, bo jednak "Żnin" - będący w nazwie - powoduje, że ludzie kojarzą to wydarzenie z miastem - usłyszeliśmy wyjaśnienia.

Minęło kilka dni, a organizatorka dalej uspokajała, że nie odpowiada na telefony czy mejle, ponieważ zajmuje się przygotowaniami do triathlonu.

Wreszcie ogłosiła: "Dziś nasze różowe serduszko przestało bić na moment. Fala hejtu i fałszywych oskarżeń, która w ostatnim czasie wylała się na mnie i Triathlon swoją skalą sprawiła, że straciłam serce do tego. Wiem, ze wielu z Was planowało zakończyć sezon w Żninie - do wczoraj też miałam takie plany, nawet jeszcze dziś. To Wy swoimi telefonami, wiadomościami i obecnością sprawiliście, ze podjęłam dziś walkę, by jednak, mimo wszystko, się udało. Przepraszam Was, ale nie spotkamy się w najbliższy weekend. Przegrałam bitwę, ale nie wojnę. Osoba, która dopuściła się w stosunku do mnie hejtu i nękania zostanie ścigana z art. 190 a. Pamiętajcie, że nikt w sieci nie jest anonimowy, a hejt jest zwyczajnie obrzydliwy!!"

Po tym wpisie komentarze nie ustają.

Internauta Daniel (na profilu Triathlon Żnin): Hejt jest słaby i nie należy go popierać, a wręcz należy negować. Mimo to istotną informacja dla wszystkich byłaby rzetelna odpowiedz na nurtujące pytania i odniesienie się do braku zgód z UG oraz innych instytucji, których nie będę wymieniał, a o których wie organizator. Jest to istotne i fer wobec wszystkich startujących, a szczególnie dla tych, którzy stracili pieniądze za nocleg, zmienili swoje plany urlopowe itp itd. Irytacje wzbudza fakt czekania do ostatnich dni z taką ważną decyzją. Obecna sytuacja jest złym prognostykiem dla dalszej edycji, krótko mówiąc Żnin stracił zaufanie.

Zwróciliśmy się do kilku instytucji o informacje, czy organizator II Triathlonu Żnin załatwił niezbędne pozwolenia. Tu wyjaśnienie: w przypadku imprezy zajmującej pasy ruchu (drogi gminne, powiatowe, wojewódzkie) - niezbędna jest decyzja - zezwolenie na wykorzystanie dróg w sposób szczególny, wydana przez właściwy organ (w zależności od tego, jaką trasą pojadą zawodnicy).

- Do tej pory nie wpłynęła do nas żadna informacja na temat planowanego w Żninie triathlonu. Nie zgłoszono, że będzie zapotrzebowanie na zabezpieczenie dróg - poinformowała Ewelina Łasut, rzecznik KPP Żnin.

- Do nas też żadne pismo nie wpłynęło - komentuje starosta żniński Zbigniew Jaszczuk. - Z tego, co przekazują mi pracownicy starostwa, tam tylko pobrano opłaty wpisowe, a dokumentacji u nas na ten temat nie ma.

- Do Urzędu Miejskiego w Żninie nie wpłynął jakikolwiek wniosek związany z organizacją wydarzenia - poinformował też rzecznik prasowy Aleksander Kranc.

Krótka informacja wpłynęła dziś do nas także z Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu:

"Organizatorzy nie wystąpili do Urzędu Marszałkowskiego o wydanie pozwolenia na wykorzystanie drogi wojewódzkiej nr 251 na potrzeby organizacji żnińskiego triathlonu" - napisał Grzegorz Piątek, naczelnik Wydział Organizacji i Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w toruńskim UM.

Jednak organizatorka niezmiennie twierdzi - także za pośrednictwem mediów społecznościowych, że wszelką dokumentację posiada.

Dodatkowo też żnińska policja przyjęła od niej zawiadomienie dotyczące hejtu i nękania, co miało się odnosić właśnie do organizacji triathlonu.

- Śledztwo prowadzi miejscowa prokuratura

- uściśliła rzeczniczka KPP Żnin.

Tymczasem kolejny internauta Aureliusz pisze:

- W tym konkretnym przypadku nie określono precyzyjnie hejtu. Bo jeśli prośba sędziów o dostarczenie w terminie dokumentacji imprezy dla jej prawidłowego i przede wszystkim bezpiecznego przeprowadzenia, też jest hejtem, to co nim nie jest?

Pieniądze do niedoszłych uczestników żnińskiej imprezy mają trafić w przeciągu 60 dni.

- Dlaczego tak długo? - pyta jeden z zawodników.

Do sprawy odnieśli się i sami sędziowie:

"Informacja od Sędziów dla Zawodników: W IMIENIU SĘDZIÓW STANOWCZO SPRZECIWIAMY SIĘ SUGEROWANIA POPRZEZ ZAMIESZCZANE PRZEZ ORGANIZATORÓW TRIATHLON ŻNIN POSTY/STORIES W MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH JAKOBY NASZA REZYGNACJA Z SĘDZIOWANIA PODCZAS WW. WYDARZENIA BYŁA ZWIĄZANA Z SZERZONYM HEJTEM WZGLĘDEM ORGANIZATORÓW, CZY SAMEGO WYDARZENIA.

Nie interesują nas wewnętrzne rozgrywki Organizatora, tylko rzetelne i profesjonalne podejście do swoich obowiązków.

Jako sędzia Polskiego Związku Triathlonowego ze względów merytoryczno-organizacyjnych, czyli braku informacji nt. przebiegu tras, zapleczu, dokumentacji, informacji o liczbie uczestników (o co po raz ostatni wnioskowałem w dniu 22.08.2021 roku) nie chciałem brać na siebie odpowiedzialności za prawidłowy, bezpieczny przebieg zawodów o podwyższonym ryzyku, o czym Organizator został poinformowany w dniu 30.08.2021 roku.

Zasugerowałem jednocześnie, by Organizator zwrócił się do Polskiego Związku Triathlonowego o wyznaczenie nowej obsady sędziowskiej.

Nieprawdą jest, iż wszyscy licencjonowani sędziowie PZTri mieli już w tym terminie inne obowiązki, czy plany.

Organizator po prostu z Kolegium Sędziów się nie skontaktował. Dla nas jako sędziów krzywdzącym i nieprofesjonalnym zachowaniem jest teraz sugerowanie w zamieszczanych informacjach (postach/stories) na 3 dni przed planowanym wydarzeniem, że jakoby w odpowiedzi na hejt sędziowie teraz zrezygnowali z sędziowania Triathlon Żnin, a w wyniku braku sędziów pojawia się kilka godzin później informacja o odwołaniu zawodów.

Rezygnacja została przesłana Organizatorom na początku zeszłego tygodnia i wygląda na to, że przez cały ten czas ze strony Organizatora nie postarano się o zapewnienie nowej obsady sędziowskiej. W ZWIĄZKU Z POWYŻSZYM UPRZEJMIE PROSIMY O NIEWPROWADZANIE ZAWODNIKÓW I OSÓB TRZECICH W BŁĄD POPRZEZ SUGEROWANIE NIEZGODNYCH Z PRAWDĄ OKOLICZNOŚCI".

A tu ostatni wpis organizatorki II Triathlonu w Żninie (skopiowano w całości):

"Moi drodzy, oficjalny komunikat jest taki, że zawody zostały przełożone na wiosnę. W razie dodatkowych pytań zapraszam zarejestrowanych uczestników do kontaktu mejlowego. A resztę osób, która przyszła rozkręcać afery i gównoburzę informuje, że przedstawienie skończone, możliwość komentarzy zostaje wyłączona".

Zapisanych na triathlon w Żninie było ok. 500 osób. Dodatkowo zarezerwowano wiele miejsc w jednym ze żnińskich hoteli.

Jan Błachowicz, konferencja mistrza UFC

Wideo

Dodaj ogłoszenie