W Żninie odsłonięto pomnik Powstańca Wielkopolskiego Władysława Lewandowskiego [zdjęcia]

Szymon Cieślak
Szymon Cieślak
Odsłonięcie pomnika Władysława Lewandowskiego, powstańca wielkopolskiego w Żninie.
Odsłonięcie pomnika Władysława Lewandowskiego, powstańca wielkopolskiego w Żninie. Szymon Cieślak
Choć w tym roku, nie było obchodów kolejne rocznicy Powstania Wielkopolskiego, przy Szkole Podstawowej nr 1 odsłonięto pomnik powstańca Władysława Lewandowskiego.

Uroczystości obchodów kolejnej rocznicy Powstania Wielkopolskiego miały odbyć się w Żninie wcześniej i, jak co roku, miały mieć bardzo uroczysty charakter. Niestety, pandemia koronawirusa pokrzyżowała te plany. Dlatego też postanowiono zorganizować niewielką uroczystość w rocznicę podpisania rozejmu w Trewirze, kończącego ten zryw.

Pomnik Władysława Lewandowskiego, pierwszego powstańca, który poległ w Żninie, znajduje się na skwerze przy ul. 700-lecia, na terenie Szkoły Podstawowej nr 1, przed muralem upamiętniającym walki w latach 1918-1919.

Kim był Władysław Lewandowski ze Żnina?

Władysław Lewandowski, 1 stycznia 1919 roku, zginął w Żninie, na ulicy noszącej dziś jego imię.

- Strzały, jak pisze pan Balski, padły z drugiego piętra budynku przy ul. 700-lecia. Władysław Lewandowski pełnił służbę na moście, żeby oddziały niemieckie nie przedostały się na drugą stronę. W pewnym momencie usłyszał odgłosy przetaczających się wozów i szybko pobiegł, żeby zobaczyć co się dzieje. W tym momencie padł strzał z drugiego piętra kamienicy. Jak opisuje pan Balski, nie był to strzał żołnierza, bo tu wojsk niemieckich w tym momencie nie było. Strzelał cywil. Tak zginął pierwszy powstaniec oddając to co najcenniejsze: życie za wolną Polskę, a my odsłaniając tę rzeźbę kultywujemy tradycje powstańcze, przypominamy młodzieży, że kiedyś przez 123 lata nie było Polski, że kiedyś nasi ojcowie, dziadkowie, bracia musieli o tą Polskę walczyć. Ta rzeźba będzie przypominała nam o tym, żebyśmy kochali, szanowali naszą Ojczyznę - powiedział Jacek Pietraszko, prezes Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego w Żninie.

Jak powstał pomnik Władysława Lewandowskiego w Żninie?

To także ciekawa historia. Zwłaszcza, że jednym z jego autorów jest znany w Żninie i ceniony rzeźbiarz Eugeniusz Izdebski, zmarły w 2019 roku.

Drewno, z którego został zrobiony monument rosło na skwerze przy Szkole Podstawowej nr 1 (niedaleko miejsca, w którym teraz stoi rzeźba) i zostało na krótko przed wichurą z 11 sierpnia 20017 roku ścięte. Dzięki temu nie przewróciło się na dach sali gimnastycznej. Jest to lipa.

Wtedy poproszono Eugeniusza Izdebskiego o wyrzeźbienie żnińskiego powstańca.

- Mistrz, bo tak mówiono o Eugeniuszu Izdebskim, w tym roku obchodziłby 50-lecie swojej pracy artystycznej. Niestety, śmierć 18 maja 2019 roku przerwała jego życie i twórczą działalność. Nie pozwoliła dokończyć pracy nad rzeźbą Władysława Lewandowskiego. Prace dokończył jego uczeń Łukasz Napierała - powiedziała Magdalena Zygmunt, dyrektor Żnińskiego Domu Kultury.

Łukasz Napierała, który współtworzył pomnik (pomagał mu Marcin Gaczkowski), opowiedział o tym, w jaki sposób on powstał. Po ścięciu lipy, przewieziono ją do ośrodka wypoczynkowego w Chomiąży Szlacheckiej, gdzie miał miejsce wstępny etap rzeźbienia. Potem przewiezioną ją do Pałuckiej Pracowni Rzeźby w Żninie, aby nanieść kosmetyczne zmiany.

Pomnik Władysława Lewandowskiego odsłonili: Jacek Pietraszko, prezes Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego w Żninie oraz Radosław Urbanowski, prawnuk jednego z powstańców wielkopolskich.

Monument poświęcił ks. Tadeusz Nowak, proboszcz kościoła św. Floriana w Żninie.

Medale za kultywowanie pamięci o powstaniu

Zarząd Główny Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego uhonorował trzech członków żnińskiego koła medalami "Wierni Tradycji".Medale te wręczył prezes Jacek Pietraszko, podczas tej uroczystości. Otrzymali je: Leszek Dolaciński, Marek Wilgórski oraz Łukasz Naliwajski.

- Jako wnuk powstańca wielkopolskiego Wojciecha Dolacińskiego jestem dumny z tego, że jestem w Towarzystwie Pamięci Powstania Wielkopolskiego, że żyję w społeczeństwie, które kultywuje pamięć o tych ludziach, którzy walczyli. Myślę, że byliby dumni z nas, że kultywujemy ich tradycje i pamięć - powiedział Leszek Dolaciński.

Kilka fragmentów inscenizacji "Bój o banę". Żnin, luty 2020:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie