W okresie świąt wielkanocnych w jednym z kościołów w powiecie żnińskim było za dużo ludzi. Interweniowała policja

Szymon Cieślak
Szymon Cieślak
(szym)
Nie wszyscy księża wzięli sobie do serca przepis jak i ostrzeżenie swojego przełożonego, prymasa Polski. W jednej ze świątyń policjanci musieli interweniować dwukrotnie.

Po tym jak od 1 kwietnia tego roku zaostrzono na terenie całego kraju przepisy dotyczące gromadzenia się, zmniejszono liczbę osób, które mogą przebywać na mszach i innych nabożeństwach w kościołach do pięciu. Praktycznie umożliwiono udział w eucharystii jedynie osobom, które zainteresowane są modlitwą w zamówionych wcześniej intencjach. Pozostali mają dyspensę, ale mogą msze przeżywać w swoich domach.

Wiele parafii,w tym kilka z powiatu żnińskiego (w Żninie, Gościeszynie, Janowcu Wielkopolskim, Rogowie) oraz katedra w Gnieźnie rozpoczęły przekazy na żywo w mediach społecznościowych. Msze są także w ogólnodostępnych kanałach telewizyjnych i radiowych. O tym, jak bardzo to ważne w dobie walki z koronawirusem, nie trzeba nikogo przekonywać.

Abp. Wojciech Polak, prymas Polski i metropolita gnieźnieński, o łamaniu przepisów dotyczących przestrzegania minimalnej liczby osób, które mogą być obecne na mszy świętej powiedział tak:

Jeśli ktoś łamie zakazy wydane w czasie epidemii, to narusza piąte przykazanie Dekalogu, które mówi "Nie zabijaj".

Tymczasem w okresie świąt wielkanocnych, na terenie działania Komendy Powiatowej Policji w Żninie, mundurowi dwukrotnie zajmowali się zgłoszeniami dotyczącymi zbyt dużej liczby osób obecnych w czasie liturgii w jednym z kościołów.

- Zgłoszenia dotyczyły Wielkiego Piątku i Wielkiej Soboty. W pierwszym przypadku policjanci pouczyli proboszcza z uwagi na potwierdzenie powyższego faktu. Natomiast interwencja z soboty skutkuje trwającymi w tej chwili czynnościami wyjaśniającymi w związku z wykroczeniem. W obu przypadkach zgłoszenie dotyczyło tego samego kościoła - informuje asp. szt. Artur Kędzierski z Komendy Powiatowej Policji w Żninie.

Za to wykroczenie grozi do 500 zł mandatu. Jeżeli mandat nie zostanie przyjęty, wtedy sprawa trafi do sądu, który będzie mógł wymierzyć karę do 5 tys. zł.

Policja nie zdradza, o którą parafię chodziło, ale mieszkańcy żnińskiej Góry zgłaszali nam swoje przypuszczenia dotyczące dużej liczby osób obecnych na mszy w kościele św. Marcina w Żninie (na parkingu stało dużo samochodów). Powiedzieli nam także, że zgłosili sprawę na policję.

Poprosiliśmy o potwierdzenie tego faktu ks. proboszcza Piotra Rutkowskiego. Ten powiedział nam najpierw, że pierwsze słyszy o tym, a potem przyznał, że była policja i funkcjonariusze stwierdzili, że za dużo ludzi jest na mszy.

#zarażamydobrem Z wielu domów w gminie Łabiszyn płynie dobro...

Po co nam Polski Ład?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Parafianin

Powinni mu wlepić mandat bez gadania. Pan na włościach którego przepisy prawa nie dotyczą.Moze zacznie trochę mniej się panoszyć i uważać za bóg wie kogo... Takich to odrazu powinni karać i to surowo, ludzie się trzymają zakazów a on nie potrafi policzyć do 5, bo musi mieć wi[wulgaryzm] w swoim panowania. Niczym Kaczyński w Sejmie... Żałosne.

Dodaj ogłoszenie