Pensja burmistrza Żnina: obniżka nie została uchwalona. "To się przesuwa w czasie" - stwierdził radny Kaźmierczak [zdjęcia]

Iwona Góralczyk
Iwona Góralczyk
Nie było jeszcze w historii żnińskiego samorządu, aby tego samego dnia zwoływać dwie sesje nadzwyczajne Rady Miejskiej. Nie było. Aż do dziś.

Zobacz wideo: Bezpieczeństwo nad wodą. To musisz wiedzieć

Radni spotkali się najpierw o godzinie 9. Nie uchwalili jednak obniżki pensji dla burmistrza Żnina z 7.500 zł do ok. 3700 zł na rękę, ponieważ... zabrakło kworum, czyli wystarczającej liczby rajców uczestniczących w obradach do podjęcia tejże. (Na sali było tylko 10 radnych. A minimalna liczba do podejmowania uchwał to 11 na 21-osobowy skład rady).

Krzesła koalicji popierającej burmistrza były puste. Spośród grupy inicjatywnej tzw. dwunastki pod przewodnictwem Dariusza Kaźmierczaka zabrakło natomiast Piotra Ostrowskiego (radny niezależny, wcześniej PiS) oraz Sławomira Rysia - radnego ze żnińskiej Góry, który do RM wszedł z listy Roberta Luchowskiego, a niedawno odszedł z klubu i tym samym koalicji popierającej włodarza Żnina.

Oprócz niego te szeregi opuścili także - przypomnijmy - Idzi Mądry i Jacek Orzechowski. To dało większość w RM tzw. opozycji. I możliwość forsowania swoich projektów uchwał.

Dziś jednak układ się zachwiał? Niewykluczone. Jak przekazał przewodniczący Kaźmierczak, radni Ostrowski i Ryś nie zgłaszali jemu bezpośrednio poważnych powodów nieobecności, więc szef RM wyraził zdziwienie, że nie pojawili się na obradach, burząc tym samym plany "dwunastki" zmierzające do obniżenia pensji burmistrza.
Dariusz Kaźmierczak, mimo to, przeczytał całe, kilkustronicowe uzasadnienie projektu uchwały i takiej a nie innej decyzji rajców, wyjaśniając tym samym, że tych argumentów brakowało wojewodzie, który uchylił poprzednią uchwałę dotyczącą wspomnianej obniżki.

Po zapoznaniu publiki z treścią projektu ogłoszono przerwę do godziny 10.55.

Tuż po niej Dariusz Kaźmierczak skomentował: - Radni w urzędzie byli, ale nie pojawili się na sesji. Przykro mi za kolegów, którzy wykazują nieuzasadnioną absencję zamiast brać odpowiedzialność za gminę Żnin. Jak widać kawa w gabinecie burmistrza smakuje lepiej niż woda na auli, podczas obrad.

Tym samym przewodniczący zasugerował, jakoby rajcy z koalicji burmistrza celowo nie pojawili się na sesji dotyczącej obniżki pensji. Czy faktycznie byli wówczas w urzędzie? Część z nich na pewno. Natomiast jak przekazał radny Grzegorz Koziełek, powody nieobecności zostały zgłoszone telefonicznie w Biurze Rady.

Później okazało się też, że nieobecność sygnalizował wcześniej również radny Ryś. Nie było natomiast odpowiedzi od radnego Ostrowskiego.

Do kwestii obniżki pensji odniósł się sam zainteresowany, czyli Robert Luchowski.

- Myślałem, że dziś ten temat zamkniemy. Jak widać jednak to nie koniec. Państwa argumenty za obniżką są absurdalne i niezgodne z prawdą - odniosę się do nich w późniejszym terminie.

Po zamknięciu pierwszych obrad, o godzinie 11 rozpoczęła się druga sesja nadzwyczajna, która dotyczyła kwestii opłat za odpady oraz regulaminu dostarczania wody i odprowadzania ścieków. Radni podjęli w tych sprawach stosowne uchwały.

Niestety nie mamy dobrych wieści - śmieci idą w górę. Od 1 września br. za segregowane od osoby zapłacimy 20 zł (jest 14). I zapowiada się, że od stycznia 2022 roku będzie jeszcze drożej.

Do sprawy śmieci wrócimy w odrębnym artykule.

A jak kwestię obniżki pensji skomentował po obradach Dariusz Kaźmierczak? - To się przesuwa w czasie. Jeśli nie teraz to później.

Pensja burmistrza Żnina: obniżka nie została uchwalona. "To ...

Wideo

Dodaj ogłoszenie