Koronawirus. Starosta żniński: - Nie będę stawiał plastikowych ścianek, żeby interesant nie oddychał na urzędnika

Iwona Góralczyk
Iwona Góralczyk
PolskaPress (zdjęcie ilustracyjne)
Starostwo mogileńskie poinformowało, że w czwartek, 5 marca br., zaplanowane jest u nich posiedzenie Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego ws. koronawirusa. Czy powiat żniński planuje podobnie?

Po mejlu, jaki napłynął do nas z Mogilna, skontaktowaliśmy się ze starostą żnińskim Zbigniewem Jaszczukiem. Zapytaliśmy wprost: Czy i kiedy w Żninie odbędzie się podobne posiedzenie?

- Od tego są fachowcy w swojej dziedzinie, więc pytam, po co? Czy potrzebne jest sianie większej paniki? Mamy w Polsce wystarczający rozgardiasz z tym związany. Zwołanie powiatowego zespołu to tylko robienie pudru - skomentował, dodając: - Mamy służby sanitarne. One mają wiedzieć, co robić i jak się zachować. Lepiej, żeby politycy i urzędnicy trzymali się od tego z daleka.

Zdaniem Jaszczuka, oczywiście trzeba jednak przestrzegać procedur, zadbać o odpowiednie wyposażenie. - Jeśli chodzi o środki do dezynfekcji, mieliśmy wystarczającą ilość w starostwie, ewentualnie dokupimy. Ale bez głupizny, jak robią co niektórzy.

- Nie będę biegał po urzędzie w masce ani nie będę stawiał plastikowych czy szklanych ścianek, żeby interesant nie miał kontaktu z urzędnikiem i żeby na niego nie oddychał.

- O tym natomiast, jak się zachować w przypadku zagrożenia, mają wiedzieć w szpitalu, w POZ-ach. Ale póki co (2.03.2020) nie ma żadnego potwierdzonego zgłoszenia koronawirusa w Polsce. Nie wierzę, że w laboratoriach fałszują wyniki. To są służby państwowe, coś takiego nie wchodzi w grę.

- Jeśli chodzi o działania szpitala w Żninie, jest bezpośredni kontakt dyrekcji z Wojewódzką Stacją Sanepidu oraz Wydziałem Zarządzania Kryzysowego Wojewody.

- Co do samego budynku Starostwa Powiatowego w Żninie, ustaliliśmy wspólnie z panią sekretarz, że po każdym dniu dodatkowo będą zdezynfekowane uchwyty w toaletach. Ale raz dziennie, a nie co godzinę. Również z powodu innych chorób, które mogą się przenosić, a nie tylko koronawirusa. Z kolei w wydziale komunikacji blaty i uchwyty przecierane są 2,3 razy dziennie, a pracownicy mają płyny do dezynfekcji.

- Nie ma natomiast opcji, że starosta będzie zwoływał niepotrzebne spotkania, skoro wszystko już wiadomo, a może jeszcze chodził z płynami do dezynfekcji i spryskiwał. Zaleca się natomiast, aby osoby, które wróciły z miejsc, gdzie koronawirus występuje, unikały obiektów z dużymi skupiskami ludzi, przynajmniej w okresie 14 dni od powrotu.

- Mam też dystans do wykupywania żywności i różnych środków ze sklepów. W mojej ocenie producenci i hurtownicy tylko zacierają ręce, bo wyzbywają się właśnie zalegającego towaru. Może nawet na granicy ważności.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Panie Starosto, brawo! Pierwszy rozsądny głos w tej histerii. Pozdrawiam.

Dodaj ogłoszenie