Kontrowersyjne wystąpienie lekarki z Golubia-Dobrzynia w sprawie szczepień. „Jestem przeciwna podawaniu tego preparatu dzieciom"

Karolina Rokitnicka
Karolina Rokitnicka
Dr n. med. Izabela Pałgan na imprezie założycielskiej ruchu społecznego Polska Jest Jedna, m.in. zniechęcała do szczepień dzieci mówiąc o niewystarczającej wiedzy, potencjalnym ryzyku i ewentualnych konsekwencjach
Dr n. med. Izabela Pałgan na imprezie założycielskiej ruchu społecznego Polska Jest Jedna, m.in. zniechęcała do szczepień dzieci mówiąc o niewystarczającej wiedzy, potencjalnym ryzyku i ewentualnych konsekwencjach Printscreen YouTube
Dr n. med. Izabela Pałgan zabrała głos na imprezie założycielskiej ruchu społecznego Polska Jest Jedna, która odbyła się w Siemianowicach Śląskich. Lekarka z Golubia-Dobrzynia m.in. zniechęcała do szczepień dzieci mówiąc o niewystarczającej wiedzy, potencjalnym ryzyku i ewentualnych konsekwencjach.

Zobacz wideo: Jedziesz na wakacje? Potrzebujesz szczepienia i certyfikatu.

Dr n. med. Izabela Pałgan na imprezie założycielskiej PJJ została przedstawiona jako pediatra, hematolog, onkolog, ordynator Szpitala Powiatowego w Golubiu-Dobrzyniu.

- Jako pediatra pracuję od dwudziestu kilku lat z dziećmi. Jestem zdruzgotana tym, co dzieje się obecnie w naszym kraju. Od półtora roku pandemii, na moim oddziale pediatrycznym dziecko chore na Covid-19 było jedno – powiedziała ordynator oddziału dziecięcego Szpitala Powiatowego w Golubiu-Dobrzyniu.

Pani doktor dodała, że dzieci chorujące na Covid-19, w innych szpitalach, większych, wojewódzkich czy w szpitalu zakaźnym, bywają. Zaznaczyła jednak, że „dzieci chorują, ale bardzo łagodnie i bardzo rzadko”.

I już tu pojawiają się pierwsze kontrowersje. "Rzadko” nie oznacza, że wcale. Co więcej nie wszyscy chorują łagodnie - są przypadki ciężkiego przebiegu choroby u najmłodszych, a nawet śmiertelnego jej finału. Brytyjscy naukowcy obliczyli, na podstawie rocznych danych, że śmiertelność na COVID-19 wśród dzieci i młodzieży jest na poziomie dwóch przypadków na milion. W naszym kraju słychać głosy lekarzy o wzroście liczby hospitalizowanych dzieci. Są to większości pacjenci niezaszczepieni. Szczepienia dzieci są też bardzo ważne, by minimalizować liczbę zakażeń. Badania przeprowadzone w Korei Południowej pokazują, że dzieci powyżej 10. roku życia są równie "skuteczne" w roznoszeniu koronawirusa jak osoby dorosłe.

Lekarka z Golubia-Dobrzynia wspomniała o zespole PIMPS - powikłaniach po przechorowaniu COVID-19. Uważa, że jest on bardzo podobny do zespołu Kawasaki znanego od wielu lat. Zwróciła także uwagę na, niewłaściwy jej zdaniem, sposób szczepień dorosłych – bez obecności lekarza.

- Nie jestem antyszczepionkowcem. Mam również do czynienia z noworodkami. Zalecam szczepienia np. przeciwko meningokokom – mówi dr Pałgan.

Pani doktor odradza jednak szczepienie dzieci przeciwko COVID-19.

- Jestem przeciwna podawaniu tego preparatu dzieciom, ponieważ nie ma na to dostatecznych badań. Nie ma potwierdzonej skuteczności. Ryzyko jest większe niż korzyść. Zawsze powinna być korzyść większa nad ryzykiem. Zastanówmy się, jaka jest korzyść, jeżeli dzieci prawie nie chorują, albo przechodzą chorobę łagodnie. Po co podawać preparat, który może spowodować niepożądany odczyn? Mamy prawo do prawdy, a tej prawdy nie ma, ponieważ niewyjaśnione są skutki odległe w aspekcie np. płodności u dzieci. Nie wiemy, jak będzie w przyszłości, jak ten preparat może wpłynąć na płodność. Pojawiają się doniesienia w badaniach naukowych, że również może być wpływ na upośledzenie płodności. Tego nie wiemy, jest za krótki czas obserwacji, nie ma odpowiedzi na ten temat. Nie wiemy, jaki może być wpływ tego preparatu na nasz genom, na układ immunologiczny w przyszłości. Jest bardzo dużo wątpliwości. Jeżeli nikt nie bierze za to odpowiedzialności, jak możemy próbować, zalecać i wręcz za chwilę, oby do tego nie doszło, nakazywać szczepić dzieci? Rodzice powinni mieć prawo do rzetelnej informacji, żeby świadomie podjąć decyzję.

Wątpliwości co do skutków szczepień ma także wielu dorosłych. Szukają więc rad u lekarzy. Przekaz pediatry z Golubia-Dobrzynia kłóci się z głosem Ministerstwa Zdrowia.

- Namawiam wszystkich, by zgłaszali się na szczepienie przeciw COVID-19, w trosce o siebie i o swoich bliskich. Szczepienia to możliwość powrotu do normalnego funkcjonowania – mówił minister zdrowia Adam Niedzielski.

Kiedy medyk zniechęca do zaszczepienia się, w świetle prawa, może się to skończyć nawet zwolnieniem dyscyplinarnym i powiadomieniem samorządu zawodowego.

Szefowie Naczelnej Rady Lekarskiej i Komisji Etyki Lekarskiej we wspólnym komunikacie piszą: „Szczepionki spełniają obecnie najwyższe standardy bezpieczeństwa, poddawane są rygorystycznym badaniom klinicznym i ryzyko związane z ich stosowaniem jest znikome. […] Zadaniem lekarzy jest przekazywanie pacjentom i społeczeństwu rzetelnej wiedzy naukowej na temat szczepionek i szczepień, natomiast przekazywanie nieopartych na aktualnej wiedzy medycznej informacji o szczepieniach jest niezgodne z zasadami wykonywania zawodu lekarza. […] W przypadkach postępowania niezgodnego z powyższymi zasadami, gdy mogłoby dojść do naruszenia zasad wykonywania zawodu przez lekarza, będą kierowane wnioski do organów odpowiedzialności zawodowej dotyczące wszczęcia postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej”.

Dr. n. med. Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. COVID-19 wyjaśnił, że kilku lekarzom w kraju zawieszono prawo do wykonywania zawodu z powodu antyszczepionkowych wystąpień.

- Pani dr n. med. Izabela Pałgan na imprezie na Śląsku była prywatnie, nie jako reprezentantka szpitala. Wygłosiła osobistą opinię. W naszym szpitalu nie zajmuje się szczepieniami. Nie rzutuje to na pracę szpitala. Są u nas prowadzone szczepienia zarówno dzieci, jak i dorosłych – oświadcza prezes Szpitala Powiatowego w Golubiu-Dobrzyniu Michał Kamiński.

Wystąpienie lekarki ze Szpitala Powiatowego w Golubiu-Dobrzyniu

Wicestarosta golubsko-dobrzyński Danuta Malecka zaznacza, że osobiście nie słyszała całej wypowiedzi lekarki.

- Być może jest to jedynie fragment wypowiedzi wyjęty z szerszego kontekstu. Chcę podkreślić, że  na imprezie założycielskiej ruchu społecznego pani doktor nie była oddelegowana ani nie  reprezentowała Szpitala Powiatowego Sp. z o.o. w Golubiu-Dobrzyniu,  a ewentualne wypowiedzi stanowiły jej prywatne poglądy. Podmiotem odpowiedzialnym za szczepienia w Powszechnym Punkcie Szczepień w Golubiu-Dobrzyniu jest Szpital Powiatowy, a nie Oddział Pediatryczny którego ordynatorem jest pani doktor. Samorząd Powiatowy realizuje harmonogram szczepień zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia. Należy zaznaczyć, że obowiązki pracodawcy w stosunku do pani doktor wykonuje Szpital Powiatowy Sp. z o.o. w Golubiu-Dobrzyniu – oznajmia wicestarosta Malecka.

Trwa głosowanie...

Czy wciąż przestrzegasz reżimu sanitarnego?

Wideo

Materiał oryginalny: Kontrowersyjne wystąpienie lekarki z Golubia-Dobrzynia w sprawie szczepień. „Jestem przeciwna podawaniu tego preparatu dzieciom" - Golub-Dobrzyń Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie